W niedzielny poranek 11 października Krzeszowicki Klub Podróżnika wyruszył na wycieczkę w Tatry Bielskie do Schroniska pod Szarotką (po słowacku:. Chata Plesnivec). Jest to jedyne schronisko tatrzańskie, usytuowane na stokach Tatr Bielskich. Chata Plesnivec istnieje od 1932 r. Została wniesiona przez Tibora Grescha, turystę i taternika z Białej Spiskiej. Jej oryginalna nazwa to „Edelweisshütte”, co z języka niemieckiego znaczy: szarotka. W obszarze, w którym postawiono schronisko, wcześniej znajdował się szałas pasterski. Wypas owiec miał miejsce przy chacie jeszcze przed kolejne 20 lat. W 1936 r. właściciel prywatnego schroniska znacznie je rozbudował. Podczas uroczystego otwarcia wywieszona została biało-niebieska „flaga Grescha” z ujmującym motywem szarotki. Prowadzenie schroniska spowodowało problemy finansowe Grescha, który pomimo tego kontynuował przewodzenie Szarotce aż do czasu, kiedy po drugiej wojnie światowej zmuszony był opuścić Spisz. Schronisko nadal służyło swobodnemu ruchowi turystycznemu, dzięki uprzejmości gospodyni, którą ówcześnie była Eva Rużicková-Kasická. Od 1955 r. schronisko pełniło funkcję stacji badawczej Tatrzańskiego Parku Narodowego (TANAP), a od 1997 r. znowu jest dostępne dla turystów pod opieką gospodarza Janko Matavy. W lipcu 2005 r. odsłonięto tablicę upamiętniającą badacza flory Tatr Gőrana Wahlenberga (jego imieniem są nazwane m in. dwa stawy w Dolinie Furkotnej oraz rozległa polana powyżej Wielickiej Siklawy). W sierpniu 2007 r. odsłonięta kolejną tablicę przypominająca zasługi Evy Krasickiej, byłej pracownicy TANAP. Wędrówkę zaczynamy z Kezmarskie Zlaby szlakiem koloru niebieskiego następnie skręcamy na żółty by po 2 h 30 minut dotrzeć do schroniska . Towarzyszy nam jesienna aura lekki deszcz, ale i tak cieszymy się ze wspólnego towarzystwa i podziwiamy drzewa w barwach czerwieni i żółci . "Szarotka” nie jest oblegana przez turystów. W otoczeniu tatrzańskiej przyrody w zaciszu schroniska można więc odetchnąć prawdziwie górską atmosferą pod zboczami Bujaczego Wierchu. Po odpoczynku i posileniu się opuszczamy ten kameralny obiekt szlakiem zielonym przez Sumivy pramen docieramy do drogi głównej w Tatrzańskiej Kotlinie-Carda, by po 10 minutach spaceru szlakiem żółtym dotrzeć na parking , gdzie czeka na nas autokar. Ze względu że mamy jeszcze godzinę czasu do odjazdu zatrzymujemy się w tutejszej karczmie na specjały kuchni słowackiej. To była łatwa i spokojna wycieczka na powitanie jesieni .










