W ostatnią niedzielę września br ., KKP wyrusza na pogranicze Małopolski i Podkarpacia zwiedzać stare, zabytkowe miasto Biecz. Na rynku czeka na nas przewodnik i zapoznaje z historią miasta, a jest to jedno z najstarszych miast regionu-prawami miejskimi cieszy się od 1257 roku. Wedle ukutej w XIX wieku opowieści, w średniowieczu miała tu istnieć " szkoła katów" , dzięki czemu miasto miało swojego kata dla karania grasujących w okolicy rozbójników. Na przełomie 1311 i 1312 roku Biecz był przez kilka miesięcy stolicą Polski-kiedy rezydował tu Władysław Łokietek wraz z całym dworem. W okresie rozkwitu miasto miało, aż siedem kościołów. Z bieckiego zamku do naszych czasów przetrwały jedynie fundamenty na Górze Zamkowej, oraz legenda o śpiących w jego podziemiach rycerzach. Fragmentarycznie zachowały sie mury miejskie , oraz ślady po jednym z trzech w Polce barbakanów ( poza Krakowem i Warszawą). Najcenniejszym zabytkiem Biecza jest kościół Bożego Ciała z XV wieku. Spoczywają tu relikwie św. Jadwigi -królowej Polski, która ufundowała w Bieczu szpital św. Ducha-najstarszy w Polsce budynek szpitalny. W ołtarzu głównym widnieje XVI wieczny obraz "Zdjęcie z krzyża" wzorowany na dziele Michała Anioła a nad nim rzeźba "Zaśnięcie Marii".
Na bieckim rynku uwagę przykuwa 58 metrowa dekorowana wieża ratusza w stylu renesansowym. Z wieży w południe podobnie jak w Krakowie rozlega sie hejnał miasta.
Spośród zabytkowych kamienic miasta należy wspomnieć o " Domie z basztą" . Kamienica powstała w 1523 roku , gdzie zaczęła funkcjonować pierwsza na Podkarpaciu apteka. Dziś kamienica stanowi oddział Muzeum Ziemi Bieckiej. W przylegającej do domy Baszcie Rajcowskiej można obejrzeć kolekcje instrumentów muzycznych, oraz wyrobów dawnego rzemiosła. Ludzie z wiązani z Bieczem to m.in.: Marcin Kromer -biskup warmiński, polski historyk i kronikarz, Wacław Potocki-starosta biecki, poeta, satyryk i moralista epoki baroku , Jan Muskata-biskup krakowski, właściciel Biecza. Nie bez powodu ze względu swą bogatą historię Biecz, często nazywany jest " małym Krakowem".
Po wrażeniach historyczno-kulturowych, czas na przerwę na lokalne piwo lub kawę na tutejszym rynku . Dwoje uczestników wycieczki udało się na tutejszy dworzec kolejowy by podziwiać pociąg retro,który akurat dziś przybył do Biecza. Na peronie damy w pięknych sukniach ,panowie w garniturach witali przybyłych z Nowego Sącza pasażerów .Buchająca para i gwizd parowozu dawne wagony i stroje przeniosły nas w czasie…Ostatni punkt programu to pięciokilometrowa wędrówka na wieżę widokową na Łysuli, skąd dzięki pięknej pogodzie mamy piękną panoramę na całą okolicę. Odważni skusili się na zjazd z wieży specjalną rurą! Moc atrakcji i letnia aura, czyli kolejna miła niedziela z KKP za nami!
Tekst i zdjęcia Michał Dzidek






































