Klub turystyczny działający przy
CKiS w Krzeszowicach

wtorek, 3 lutego 2026

Odwołanie wycieczki Czeskie Morawy

 Szanowni Państwo, 


Niestety musimy odwołać wyjazd na Morawy Czeskie który miał się odbyć 14-15.03 z powodu zbyt małej ilości uczestników.

Osoby które wpłaciły zaliczkę prosimy o odebranie pieniędzy w Tabaku. 

Zapraszamy serdecznie na inne wycieczki !!! 

Informacja -wpłaty wczasy

 Proszę na razie nie wpłacać 2 raty na wczasy ! Proszę  poczekać do końca tygodnia. Będę się z każdym z Państwa kontaktować telefonicznie. 

                                                                         T. Ślusarczyk 

sobota, 31 stycznia 2026

Żywieckie gody


   W sobotę 31.01.2026 roku Krzeszowicki Klub Podróżnika wybrał się na wycieczkę krajoznawczą do |Żywca. Byliśmy w tym mieście nie raz zwiedzając np. tutejszy browar, czy maszerując po okolicznych szlakach ale tym razem jedziemy zapoznać z kulturą tego regionu na tzw. „ gody żywieckie". Gody Żywieckie to jeden z najstarszych i najbardziej kolorowych festiwali folklorystycznych na Żywiecczyźnie, trwający od Bożego Narodzenia do Wielkiego Postu, z sercem w postaci konkursów grup kolędniczych, tzw. "dziadów noworocznych" i Jukacy (miejska odmiana dziadów) w Żywcu i Milówce. Wydarzenie obejmuje widowiskowe korowody uliczne z barwnymi postaciami (jak Szlachcic, Rzeźnik, Żyd, Diabły, Niedźwiedzie), konkursy (np. trzaskania z bata), wystawy, warsztaty i regionalną kuchnię, celebrując tradycje związane ze świętami i początkiem Nowego Roku. Barwny korowód mogliśmy podziwiać na trasie od karczmy na żywiecki rynek, gdzie w rytm góralskiej muzyki i odgłosów trzaskania bata , zaczepiali nas turystów w zabawny sposób np. umorusając nasze twarze. Na rynku odbyła się prezentacja poszczególnych grup , które mogły pochwalić się swoim talentem wokalno-tanecznym.

Korzystając z wolnego czasu , mogliśmy zwiedzić także Stary Zamek w Żywcu w którym od dwudziestu lat mieści się Muzeum Miejskie, przedstawiające historie Żywca. Budowę zamku przypisuje się książętom oświęcimskim lub Mikołajowi Strzale h. Kotwicz ( I poł. XV w.). Najstarsze gotyckie założenie z I poł. XV w. składało się z pojedynczej wieży mieszkalnej oraz drewnianych zabudowań, otoczonych ziemnym wałem oraz płytką fosą. Za czasów panowania rodziny Komorowskich zamek uległ kilku poważnym zmianom w wyglądzie. Pod koniec XV w. budowla stała się obronną fortecą ( cztery wieże mieszkalne z dziedzińcem wewnętrznym, mury obronne z czterema narożnymi basztami). W 2 poł. XVI w. średniowieczne zamczysko przeistoczyło się w renesansową rezydencję (krużganki, dachy z attykami i dekoracją sgraffito, nowa kamieniarka okien i portali). Wiek XVII oraz nowi właściciele - rodzina królewska dynastii Wazów - nie wnoszą poważniejszych zmian w architekturze budowli. Drugi okres świetności w historii zamku przypada na lata panowania w Żywcu rodu Wielopolskich. Początek XVIII w. przyniósł decydujące zmiany w wyglądzie zamku i jego otoczenia. Dawny obronny zamek stał się rezydencją o charakterze pałacowym ( rozbudowa skrzydła południowego z reprezentacyjną klatką schodową, nowe barokowe elewacje, okna, wysokie dachy, portale, kaplica). Zmieniło się także otoczenie siedziby, od północnego zachodu stworzono dziedziniec otoczony oficynami, zabudową gospodarczą oraz od południa ogród włoski. Przebudowa zamku prowadzona przez Wielopolskich nie była ostatnią. Nowi właściciele - Habsburgowie - zmienili elewację zewnętrzną ( zachowana do dzisiaj, w stylu historyzmu), której projekt wykonał Karol Pietschka. Po remoncie zamek został przeznaczony na siedzibę urzędów oraz na mieszkania urzędników dóbr żywieckich. Do 1939 r. zamek znajdował się w rękach Habsburgów. w okresie okupacji Niemcy zajęli pomieszczenia zamkowe na cały okres wojny. Po 1945 roku budynek stał się własnością miasta. W styczniu 2005 roku Stary Zamek stał się siedzibą Muzeum Miejskiego w Żywcu.

    Za nami oryginalna wycieczka pełna koloru muzyki i lokalnego folkloru. Nie trzeba jechać na karnawał do Wenecji, czy Rio de Janeiro, blisko nas też jest wesoło i kolorowo!


Tekst i zdjęcia Michał Dzidek