Klub turystyczny działający przy
CKiS w Krzeszowicach

niedziela, 11 października 2026

Powitanie jesieni w Tatrach Bielskich

W niedzielny poranek 11 października Krzeszowicki Klub Podróżnika wyruszył na wycieczkę w Tatry Bielskie do Schroniska pod Szarotką (po słowacku:. Chata Plesnivec). Jest to jedyne schronisko tatrzańskie, usytuowane na stokach Tatr Bielskich.  Chata Plesnivec istnieje od 1932 r. Została wniesiona przez Tibora Grescha, turystę i taternika z Białej Spiskiej. Jej oryginalna nazwa to „Edelweisshütte”, co z języka niemieckiego znaczy: szarotka. W obszarze, w którym postawiono schronisko, wcześniej znajdował się szałas pasterski. Wypas owiec miał miejsce przy chacie jeszcze przed kolejne 20 lat. W 1936 r. właściciel prywatnego schroniska znacznie je rozbudował. Podczas uroczystego otwarcia wywieszona została biało-niebieska „flaga Grescha” z ujmującym motywem szarotki. Prowadzenie schroniska spowodowało problemy finansowe Grescha, który pomimo tego kontynuował przewodzenie Szarotce aż do czasu, kiedy po drugiej wojnie światowej zmuszony był opuścić Spisz. Schronisko nadal służyło swobodnemu ruchowi turystycznemu, dzięki uprzejmości gospodyni, którą ówcześnie była Eva Rużicková-Kasická. Od 1955 r. schronisko pełniło funkcję stacji badawczej Tatrzańskiego Parku Narodowego (TANAP), a od 1997 r. znowu jest dostępne dla turystów pod opieką gospodarza Janko Matavy. W lipcu 2005 r. odsłonięto tablicę upamiętniającą badacza flory Tatr Gőrana Wahlenberga (jego imieniem są nazwane m in. dwa stawy w Dolinie Furkotnej oraz rozległa polana powyżej Wielickiej Siklawy). W sierpniu 2007 r. odsłonięta kolejną tablicę przypominająca zasługi Evy Krasickiej, byłej pracownicy TANAP. Wędrówkę zaczynamy z Kezmarskie Zlaby szlakiem koloru niebieskiego następnie skręcamy na żółty by po 2 h 30 minut dotrzeć do schroniska . Towarzyszy nam jesienna aura lekki deszcz, ale i tak cieszymy się ze wspólnego towarzystwa i podziwiamy drzewa w barwach czerwieni i żółci . "Szarotka” nie jest oblegana przez turystów. W otoczeniu tatrzańskiej przyrody w zaciszu schroniska można więc odetchnąć prawdziwie górską atmosferą pod zboczami Bujaczego Wierchu. Po odpoczynku i posileniu się opuszczamy ten kameralny obiekt szlakiem zielonym przez Sumivy pramen docieramy do drogi głównej w Tatrzańskiej Kotlinie-Carda, by po 10 minutach spaceru szlakiem żółtym dotrzeć na parking , gdzie czeka na nas autokar. Ze względu że mamy jeszcze godzinę czasu do odjazdu zatrzymujemy się w tutejszej karczmie na specjały kuchni słowackiej. To była łatwa i spokojna wycieczka na powitanie jesieni .
















poniedziałek, 28 września 2026

Zapowiedź wycieczki

Zapraszamy na kolejną wycieczkę, zapisy w Tabaku. UWAGA jeśli robisz przelew na konto, proszę wpłacać dopiero od 1.10.2026r.



 

niedziela, 27 września 2026

Wycieczka do Biecza

 W ostatnią niedzielę września br ., KKP wyrusza na pogranicze Małopolski i Podkarpacia zwiedzać stare, zabytkowe miasto Biecz. Na rynku czeka na nas przewodnik i zapoznaje z historią miasta, a jest to jedno z najstarszych miast regionu-prawami miejskimi cieszy się od 1257 roku. Wedle ukutej w XIX wieku opowieści, w średniowieczu miała tu istnieć " szkoła katów" , dzięki czemu miasto miało swojego kata dla karania grasujących w okolicy rozbójników. Na przełomie 1311 i 1312 roku Biecz był przez kilka miesięcy stolicą Polski-kiedy rezydował tu Władysław Łokietek wraz z całym dworem. W okresie rozkwitu miasto miało, aż siedem kościołów. Z bieckiego zamku do naszych czasów przetrwały jedynie fundamenty na Górze Zamkowej, oraz legenda o śpiących w jego podziemiach rycerzach. Fragmentarycznie zachowały sie mury miejskie , oraz ślady po jednym z trzech w Polce barbakanów ( poza Krakowem i Warszawą). Najcenniejszym zabytkiem Biecza jest kościół Bożego Ciała z XV wieku. Spoczywają tu relikwie św. Jadwigi -królowej Polski, która ufundowała w Bieczu szpital św. Ducha-najstarszy w Polsce budynek szpitalny. W ołtarzu głównym widnieje XVI wieczny obraz "Zdjęcie z krzyża" wzorowany na dziele Michała Anioła a nad nim rzeźba "Zaśnięcie Marii". 

Na bieckim rynku uwagę przykuwa 58 metrowa dekorowana wieża ratusza w stylu renesansowym. Z wieży w południe podobnie jak w Krakowie rozlega sie hejnał miasta. 

Spośród zabytkowych kamienic miasta należy wspomnieć o " Domie z basztą" . Kamienica powstała w 1523 roku , gdzie zaczęła funkcjonować pierwsza na Podkarpaciu apteka. Dziś kamienica stanowi oddział Muzeum Ziemi Bieckiej. W przylegającej do domy Baszcie Rajcowskiej można obejrzeć kolekcje instrumentów muzycznych, oraz wyrobów dawnego rzemiosła. Ludzie z wiązani z Bieczem to m.in.: Marcin Kromer -biskup warmiński, polski historyk i kronikarz, Wacław Potocki-starosta biecki, poeta, satyryk i moralista epoki baroku , Jan Muskata-biskup krakowski, właściciel Biecza. Nie bez powodu ze względu swą bogatą historię Biecz, często nazywany jest " małym Krakowem". 

 Po wrażeniach historyczno-kulturowych, czas na przerwę na lokalne piwo lub kawę na tutejszym rynku . Dwoje uczestników wycieczki udało się na tutejszy dworzec kolejowy by podziwiać pociąg retro,który akurat dziś przybył do Biecza. Na peronie damy w pięknych sukniach ,panowie w garniturach witali przybyłych z Nowego Sącza pasażerów .Buchająca para i gwizd parowozu dawne wagony i stroje przeniosły nas w czasie…Ostatni punkt programu to pięciokilometrowa wędrówka na wieżę widokową na Łysuli, skąd dzięki pięknej pogodzie mamy piękną panoramę na całą okolicę. Odważni skusili się na zjazd z wieży specjalną rurą! Moc atrakcji i letnia aura, czyli kolejna miła niedziela z KKP za nami!

 Tekst i zdjęcia Michał Dzidek