Klub turystyczny działający przy
CKiS w Krzeszowicach

niedziela, 10 maja 2026

Perły Górnego Śląska Zamek w Pszczynie i Ogrody Kapias

 Pierwszym punktem naszej majowej wycieczki jest Zamek w Pszczynie-piękna rezydencja z bogatą historią o której nam opowiedziała miła Pani przewodnik. Udokumentowane początki murowanego, obronnego zamku pszczyńskiego sięgają I połowy XV wieku, bowiem wiadomo, iż w roku 1433 oparł się on najazdowi husytów. Na przełomie XV/XVI w. dobrami pszczyńskimi władali książęta cieszyńscy. W 1517 roku Kazimierz II, książę cieszyński, dobra sprzedał możnowładcy węgierskiemu Aleksemu Turzo, co zakończyło okres panowania Piastów na ziemi pszczyńskiej.W roku 1548 państwo pszczyńskie po raz kolejny zmienia właściciela – zostaje nim biskup wrocławski Baltazar Promnitz, który w czasach Reformacji rezydował w Nysie. Lata panowania Promnitzów (1548-1765) to okres przekształcania gotyckiej budowli obronnej w reprezentacyjną rezydencję renesansową. Po 1737 roku nastąpiła przebudowa i rozbudowa zamku w trójskrzydłowy pałac barokowy. Zamek renesansowy, dwupiętrowy, z krużgankami, zbudowany na planie nieregularnego czworoboku, znany jest z opisów zachowanych w książęcym archiwum oraz widoku zachowanego na słynnej mapie Andreasa Hindenberga z 1636 roku Kolejni właściciele Pszczyny (w latach 1765-1846), książęta Anhalt-Köthen-Pless, przekształcili zwierzyniec w park i wznieśli kolejne budowle. Po Hansie Heinrichu X dobra pszczyńskie i Książ, odziedziczył jego najstarszy syn, książę Hans Heinrich XI (1833-1907). On też najdłużej panował na zamku (1855-1907), otrzymując w pięćdziesiątą rocznicę tytuł diuka (Herzoga). Z nim wiąże się obecny kształt samego zamku, jak i rozległego założenia ogrodowo-krajobrazowego sięgającego aż do zameczku myśliwskiego Promnice pod Tychami. W tym czasie Pszczyna odwiedzana była przez królów pruskich, niemieckich cesarzy oraz ich królewskich gości z całej Europy, a sam Hans Heinrich XI pełnił na dworze berlińskim godność cesarskiego Wielkiego Łowczego. Koniecznością więc stało się posiadanie rezydencji godnej pozycji księcia. W latach 1870-1876 dokonano przebudowy rezydencji w Pszczynie (Chateau Pless) na podstawie projektu wybitnego architekta francuskiego Aleksandra Hipolita Destailleura. Elewacje dwupiętrowego zamku, założonego na planie podkowy, otrzymały kostium architektury francuskiej XVII wieku. Od strony miasta dobudowano westybul z trzybiegową klatką schodową i monumentalną salę jadalną (mieszczącą stół i 32 krzesła) z dwoma XIX-wiecznymi ogromnymi lustrami o powierzchni 14 m2 każde. Po śmierci „starego księcia” dobra pszczyńskie przejął książę Hans Heinrich XV (1861-1938). Jego żoną była słynna z urody Angielka, Mary Theresa Olivia Cornwallis-West, księżna von Pless, nazywana Daisy (1873-1943). Po ślubie w Londynie przyjechała do Pszczyny i swoje pierwsze wrażenia zapisała w pamiętniku. „Znajdowały się tu hektary tarasów i ogrodów oraz wiele obojętnych rzeźb. Wspaniały porządek reprezentacyjnych przestrzeni z ciężkim bogactwem luksusu, ale bez komfortu i wygody, a nawet bez osobistej łazienki!”. W latach 1914-1917 zamek pszczyński odegrał znaczącą rolę, będąc cesarską Główną Kwaterą i siedzibą sztabu wojsk niemieckich. To właśnie w Pszczynie cesarz, szef sztabu gł. marszałek Paul von Hindenburg oraz szef sztabu wsch. generał Erich von Ludendorff podejmowali decyzje wojskowe zmieniające oblicze ówczesnej Europy. 

Po plebiscycie w roku 1922 Pszczynę włączono do odrodzonego Państwa Polskiego. W 1936 r. powstała w parku nowa nekropolia. Znajdują się tam groby najmłodszego syna Daisy – hrabiego Bolko (ojca obecnego księcia von Pless) – i samego księcia Hansa Heinricha XV. Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Pszczyny w lutym 1945 roku w zamku umieszczono szpital, jednak sam zamek jak i jego wyposażenie, w tym olbrzymie kryształowe lustra, ocalały. 

9 maja 1946 r. otwarto dla publiczności podwoje zamku pszczyńskiego. Początki były skromne – ekspozycja znalazła swoje miejsce jedynie w kilku pomieszczeniach I piętra, gromadząc w nich zabytkowe przedmioty sztuki zdobniczej, zachowane z czasów panowania rodziny Hochberg.  

    Należy podkreślić, że w Muzeum zachowało się około 80% oryginalnego wyposażenia wnętrz z przełomu wieków XIX/XX. W ostatniej dekadzie XX w. przeprowadzono prace konserwatorskie, a w oparciu o zachowaną ikonografię i archiwalne spisy inwentarzowe przywrócono dawne funkcje oraz aranżacje wnętrz odkrywając oryginalne kolory i złocenia. Zamek w Pszczynie należy do tych nielicznych muzeów tego typu w naszej części Europy, które zachowały historyczne, bogate wyposażenie, przez co robi olbrzymie wrażenie na zawadzających, którzy lubią tu wracać. Godny uwagi jest także piękny park otaczający zamek , oraz stajnie książęce. Do Muzeum Zamkowego w Pszczynie od 2018 roku należy także położony nad Jeziorem Paprocańskim urokliwy Zameczek Myśliwski Promnice- który obecnie jest w renowacji.   

     Czas na drugą atrakcję dnia- tym razem przyrodniczą -tj. Ogrody Kapias. Ogrody te, to jedna z głównych atrakcji uzdrowiska Goczałkowice Zdrój To niezwykły kompleks ogrodów pokazowych, które od lat przyciągają miłośników przyrody, fotografii i spokojnego wypoczynku. Założone zostały w 1979 roku przez pasjonata ogrodnictwa – pana Bronisława Kapias , przy współudziale rodziny. Zajmują dziś kilkanaście hektarów. Na tych obszarach powstały ogrody tematyczne, takie jak Ogród Japoński, Ogród Skandynawski, Angielski czy Romantyczny. Na zwiedzających czekają tu także altany, fontanny, mostki, oczka wodne i oryginalne rzeźby ogrodowe, które tworzą niepowtarzalny klimat. Miejsce to zmienia się wraz z porami roku, dlatego warto tu wracać, by zobaczyć, jak wiosną kwitną magnolie, latem pachną lawendy, a jesienią mienią się kolory klonów i traw ozdobnych. Ciekawostką jest fakt, że cały kompleks został zaprojektowany tak, by inspirować zarówno amatorów, jak i profesjonalnych ogrodników. Na terenie ogrodów działa sklep z roślinami i dekoracjami, a także restauracja i kawiarnia z tarasem widokowym. Ogrody Kapias są miejscem chętnie wybieranym na sesje zdjęciowe – ślubne, rodzinne czy plenerowe – a w sezonie letnim odbywają się tu także warsztaty i wydarzenia kulturalne. Zachwycamy się kwitnącymi kolorowymi kwiatami i ciekawymi aranżacjami tutejszych ogrodów. Choć zwiedzanie trochę utrudnia duża liczba zwiedzających, wiadomo piękne darmowe ogrody w połączeniu ze słoneczną pogodą przyciągnęły dużo turystów. To był miły wiosenny dzień pełen delektowania się pięknem sztuki , architektury i przyrody Górnego Śląska.


Tekst i zdjęcia Michał Dzidek