W zastępstwie wycieczki "Czeskie Morawy" , która nie odbyła się z powodu małej frekwencji Krzeszowicki Klub Podróżnika zorganizował wycieczkę w Beskid Śląski, wszak nie będziemy niemal miesiąc siedzieć w domu! Tak więc ruszamy na 11 kilometrowy marsz z Przełęczy Kubalonka na Stożek Wielki (978 m n.p.m). Przełęcz Kubalonka to ważne miejsce, łączące Wisłę z Istebną. Na samej przełęczy znajduje się sporo atrakcji: restauracje, małe punkty gastronomiczne, a także m.in. trasy narciarstwa biegowego. Jest tu też duży płatny parking i przystanek autobusowy "Istebna Kubalonka". Startujemy na szlak za czerwonymi znakami na zachód. Przechodzimy drogą na lewo od koło dużej karczmy - restauracji Karczma Kubalonka po czym wchodzimy w las. Pierwszy, dość długi odcinek szlaku to w miarę równa, wygodna leśna droga na szczyt Beskid. Jedynym utrudnieniem może tu być błoto. Na odcinku ok. 4 km nie spotkamy ani specjalnych widoków, ani podejść. Dość szybko docieramy na niepozorny szczyt Beskid. Dalej z owego szczytu schodzimy dość stromą ścieżką na szeroką drogę leśną, która doprowadzi nas aż na Przełęcz Łączecko. Kiczory (990 m n.p.m.) i Kyrkawica (978 m n.p.m.) to natomiast dwa wierzchołki, które będziemy mijać w drodze z Przełęczy Łączecko na Stożek Wielki. Podejście na Kiczory wymaga nieco wysiłku na odcinku niecałych 2 km wznosimy się ok. 200 m w górę. Za to za naszymi plecami pozostawiamy całkiem ciekawe widoki - warto od czasu do czasu przystanąć i obejrzeć się za siebie. Po drodze mijamy ciekawe formy skalne- tzw " grzyby skalne". Czerwony szlak doprowadza nas do schroniska PTTK na Stożku. Jest to to jedno z najstarszych schronisk w Beskidzie Śląskim, bo z 1922 roku. Z dużych okien jego jadalni rozpościera sie ciekawa panorama na masyw Baraniej Góry, Skrzyczne i Beskid Żywiecki. Stożek to góra znana przede wszystkim narciarzom, a z ciekawostek szczyt ten ma charakter graniczny- przebiega tędy granica Polski i Czech. Czas na odpoczynek, ognisko z kiełbaskami i pamiątkowe wspólne zdjęcie.Na sam szczyt warto jeszcze podejść krótką, nieoznakowaną ścieżką. Ze Stożka zielonym szlakiem schodzimy do Wisły Głębce. Grupa dziś wyjątkowo zdyscyplinowana więc udaje nam się z rodzinnego miasta Adama Małysza wyjechać nawet przed czasem , podziwiając na pożegnanie wysoki na 25 metrów wiadukt kolejowy nad potokiem Łabajów pod którym przejeżdżamy.
Test i zdjęcia Michał Dzidek














