Klub turystyczny działający przy
CKiS w Krzeszowicach

środa, 1 kwietnia 2026

Słowenia informacje

 #Słowenia


Szanowni Państwo! już za 3 tygodnie wyruszamy wspólnie odkrywać Słowenię! 

W związku z organizacją wyjazdu przypominam, że istnieje możliwość rezygnacji z rafting (spływ pontonowy po górskiej rzece). Dla osób zainteresowanych przygotowaliśmy alternatywy: 


pół dnia czasu wolnego w miejscowości zakwaterowania (Hotel *** ALP w miejscowości Bovec) 

Wypożyczenie rowerów zwykłych - koszt ok. 25 euro/os./dzień

wypożyczenie rowerów górskich elektrycznych - 45 euro/ os./dzień

wycieczka rowerowa z przewodnikiem (około 3 h) (rower górski elektryczny + opieka przewodnika) - koszt 75 euro/os.

Proszę wszystkie osoby które nie będą chciały brać udziału w raftingu bądź są zainteresowane wycieczką rowerową/ wypożyczeniem roweru o informację najpóźniej do 15.04.2026 w wersji pisemnej messenger bądź sms.


Dzień 2 - SABOTIN

istnieje możliwość wykupienia obiadu regionalnego jednodaniowego: 

Zupę "Jota" wersja standardowa - 6 euro/os.

wersja z kiełbasą - 8 euro/os.


Zupa jota to gęsta, sycąca zupa wywodząca się z pogranicza włosko-słoweńsko-chorwackiego (Istria, Friuli-Wenecja Julijska). Przypominająca kapuśniak.


Wszystkie osoby zainteresowane wykupieniem obiadu po podróży proszę o informację w wiadomości messenger lub sms maxymalnie do 12.04.2026


Tel.+48 795 258 918

Ps.Proszę o podpisanie się w wiadomości - nie mam zapisanych wszystkich numerów (dotyczy sms)

Pps.Tydzień przed wyjazdem opublikuję jeszcze jeden post przypominający o najważniejszych informacjach.

Szymon Gędłek


 

Życzenia świąteczne


 

Brak dyżuru

 W najbliższy czwartek tj 2 kwietnia nie będzie dyżuru w CKIS.

niedziela, 22 marca 2026

Powitanie wiosny w Beskidzie Śląskim

    W zastępstwie wycieczki "Czeskie Morawy" , która nie odbyła się z powodu małej frekwencji Krzeszowicki Klub Podróżnika zorganizował wycieczkę w Beskid Śląski, wszak nie będziemy niemal miesiąc siedzieć w domu! Tak więc ruszamy na 11 kilometrowy marsz z Przełęczy Kubalonka na Stożek Wielki (978 m n.p.m). Przełęcz Kubalonka to ważne miejsce, łączące Wisłę z Istebną. Na samej przełęczy znajduje się sporo atrakcji: restauracje, małe punkty gastronomiczne, a także m.in. trasy narciarstwa biegowego. Jest tu też duży płatny parking i przystanek autobusowy "Istebna Kubalonka".  Startujemy na szlak za czerwonymi znakami na zachód. Przechodzimy drogą na lewo od koło dużej karczmy - restauracji Karczma Kubalonka po czym wchodzimy w las. Pierwszy, dość długi odcinek szlaku to w miarę równa, wygodna leśna droga na szczyt Beskid. Jedynym utrudnieniem może tu być błoto. Na odcinku ok. 4 km nie spotkamy ani specjalnych widoków, ani podejść. Dość szybko docieramy na niepozorny szczyt Beskid. Dalej z owego szczytu schodzimy dość stromą ścieżką na szeroką drogę leśną, która doprowadzi nas aż na Przełęcz Łączecko. Kiczory (990 m n.p.m.) i Kyrkawica (978 m n.p.m.) to natomiast dwa wierzchołki, które będziemy mijać w drodze z Przełęczy Łączecko na Stożek Wielki. Podejście na Kiczory wymaga nieco wysiłku na odcinku niecałych 2 km wznosimy się ok. 200 m w górę. Za to za naszymi plecami pozostawiamy całkiem ciekawe widoki - warto od czasu do czasu przystanąć i obejrzeć się za siebie. Po drodze mijamy ciekawe formy skalne- tzw " grzyby skalne". Czerwony szlak doprowadza nas do schroniska PTTK na Stożku. Jest to to jedno z najstarszych schronisk w Beskidzie Śląskim, bo z 1922 roku. Z dużych okien jego jadalni rozpościera sie ciekawa panorama na masyw Baraniej Góry, Skrzyczne i Beskid Żywiecki. Stożek to góra znana przede wszystkim narciarzom, a z ciekawostek szczyt ten ma charakter graniczny- przebiega tędy granica Polski i Czech. Czas na odpoczynek, ognisko z kiełbaskami i pamiątkowe wspólne zdjęcie.Na sam szczyt warto jeszcze podejść krótką, nieoznakowaną ścieżką. Ze Stożka zielonym szlakiem schodzimy do Wisły Głębce. Grupa dziś wyjątkowo zdyscyplinowana więc udaje nam się z rodzinnego miasta Adama Małysza wyjechać nawet przed czasem , podziwiając na pożegnanie wysoki na 25 metrów wiadukt kolejowy nad potokiem Łabajów.

Test i zdjęcia Michał Dzidek

















czwartek, 19 marca 2026

Składki członkowskie

 Informujemy, że ostateczny termin wpłaty  na składki członkowskie to dyżur 26 marca w godz. 17.30-18.30 w CKiS Krzeszowice (l piętro).

środa, 11 marca 2026

Zapowiedź wycieczki

  



Perły  Śląska: Zamek w Pszczynie i Ogrody Kapias! 🌸

Zapraszamy na wyjątkową wycieczkę "Na spontanie", podczas której odkryjemy najpiękniejsze zakątki regionu!


Kiedy? 10.05.2026 r. Start: 7:30 z Krzeszowic


Co w programie?

Zamek w Pszczynie – zwiedzanie z przewodnikiem „Perły Górnego Śląska”. Zobaczysz aż 80% oryginalnego, zabytkowego wyposażenia!

Ogrody Kapias – spacer po magicznych ogrodach tematycznych (Angielski, Japoński, Skandynawski i labirynt). Ponad 4 ha inspiracji dla fanów natury i fotografii!

Czas wolny – chwila na relaks, własne odkrycia i rodzinną zabawę.

Cena: 80 zł członkowie/ 90 zł sympatycy 

Dodatkowo płatne: Bilety wstępu (50 zł/os./ 30 zł osoby powyżej 65 r.ż.).

Zapewniamy: ✅ Przejazd autokarem i opłaty ✅ Opiekę pilota oraz przewodnika w Zamku ✅ Ubezpieczenie NNW i TFP


Przypominamy, że wpłaty na wycieczkę można dokonać w Krzeszowickim Centrum Kultury i Sportu

w każdy czwartek w godzinach 17:30 -18:30

poniedziałek, 9 marca 2026

Zapowiedź wycieczki

 



Drodzy Klubowicze, zapraszamy na wyjątkową wyprawę w Góry Sowie, gdzie mroczna historia II Wojny Światowej spotyka się z pięknem sudeckich szczytów!

Kiedy: 12.04.2026 (niedziela)

Start: Krzeszowice, godz. 4:30

Co mamy w planie?

Podziemne miasto Osówka – najbardziej imponująca część hitlerowskiego projektu „Riese”. Przejdziemy z przewodnikiem przez labirynt tajemniczych betonowych tuneli i potężnych hal wykutych w skale.

Zdobycie Wielkiej Sowy (1015 m n.p.m.) – najwyższego szczytu Gór Sowich, należącego do Korony Gór Polski.

Zabytkowa wieża widokowa – z 1906 roku, skąd rozpościera się niezapomniana panorama Sudetów.

Zasłużona przerwa – w schronisku na trasie.

Koszt wycieczki: 

członkowie175 zł/sympatycy 185 zł

+ 40 zł bilet wstępu do podziemnego miasta - płatne w autobusie

Przypominamy, że wpłaty na wycieczkę można dokonać w Krzeszowickim Centrum Kultury i Sportu

w każdy czwartek w godzinach 17:30 -18:30

niedziela, 8 marca 2026

Zapowiedź wycieczki

 Drodzy Klubowicze!

Wsłuchując się w Wasze prośby i sugestie, mamy przyjemność poinformować o zmianie w naszym kalendarzu wypraw. W miejsce odwołanego wyjazdu na Morawy, organizujemy wspólną wędrówkę na trasie:

Przełęcz Kubalonka – Stożek

To jeden z najpiękniejszych szlaków w Beskidzie Śląskim, który gwarantuje fantastyczne widoki i niezapomnianą atmosferę. Mamy nadzieję, że ta propozycja przypadnie Wam do gustu i wspólnie ruszymy na szlak!

Serdecznie zapraszamy wszystkich miłośników gór do wzięcia udziału!


Przypominamy, że wpłaty na wycieczkę można dokonać w Krzeszowickim Centrum Kultury i Sportu 

w każdy czwartek w godzinach 17:30

 -18:30





Wpłaty Słowenia

 Prosimy o zapłatę końcową na wyjazd do Słoweni. Tą płatność można wyjątkowo jeszcze zapłacić w Tabaku . Będzie można też zapłacić na czwartkowym dyżurze w CKiS.

Ostateczny termin zapłaty 17 marca.Prosimy o zapłatę końcową na wyjazd do Słoweni. Tą płatność można wyjątkowo jeszcze zapłacić w Tabaku . Będzie można też zapłacić na czwartkowym dyżurze w CKiS.

Ostateczny termin zapłaty 17 marca.

sobota, 7 marca 2026

Komunikat 2

 Niestety nie będzie już zapisów w Tabaku!!!

Informujemy, że zapisy na wycieczki będą w czasie dyżurów w CKiS.

Dyżury będą w każdy czwartek od godziny 17:30 do 18:30 (I piętro)

Pierwszy dyżur 12 marca 2026. 

 


 

 

Komunikat 1

 Informuję, że decyzją Walnego Zgromadzenia Członków Klubu wycieczki będą organizowane we współpracy z biurem turystycznym. Biuro będzie wybierane przez Zarząd

niedziela, 1 marca 2026

Wędrówka u stóp Giewontu

W pierwszy dzień marca Krzeszowicki Klub Podróżnika wyruszył w Tatry do Doliny Białego . To była super wycieczka lazur nieba i piękne słońce towarzyszyło nam podczas całego wyjazdu, ale po kolei...Wycieczka cieszyła się dużą popularnością, bowiem wyjechaliśmy na dwa autokary. Wyjazd z Krzeszowic był wcześnie , gdyż o 6.00 rano , ze względu na na kończący się ostatni turnus ferii zimowych. Tak wczesna pora wyjazdu gwarantowała wcześniejszą godzinę powrotu z Zakopanego, a więc zmniejszenie ryzyka utknięcia w korkach. Do "stolicy polskich Tatr" docieramy o godzinie 09.00. Nasza wycieczka ma dwa warianty jeden krótszy spacer Doliną Białego i powrót tą samą trasą , drugi zaś obejmował przejście Doliny Białego i dalej przez Sarnią Skałę zejście do Doliny Strążyskiej i następnie Zakopanego. Dolina Białego jest uznawana za jedną z bardziej malowniczych reglowych dolin. Podobnie jak Dolina Strążyska – łatwo dostępna z centrum Zakopanego – jest celem częstych wycieczek. "Uzbrojeni" w kijki, raczki i okulary przeciwsłoneczne wędrówkę rozpoczynamy w miejscu, gdzie szlak żółty łączy się z Drogą pod Reglami. Dolina Białego zachwyca rozmaitością form skalnych (dolomity i wapienie), co w połączeniu z opływającym skały potokiem tworzy malowniczy krajobraz. Szlak wiedzie wzdłuż Białego Potoku, na którym tworzą się kaskady. Po kilkunastu minutach wędrówki mijamy otwór starej sztolni, w której zaraz po II wojnie światowej Sowieci poszukiwali uranu. Kamienna ścieżka stopniowo wznosi się. Od tej pory do momentu osiągnięcia dna Doliny Strążyskiej będziemy wędrować szlakiem czarnym. Towarzyszyć nam będą przede wszystkim świerki, ale będziemy mogli również zaobserwować miejsce naturalnego odnawiania się lasu. Po około 15 min. od krzyżówki szlaków docieramy na Czerwoną Przełęcz. Jej nazwa ma bezpośredni związek z brunatną barwą podłoża,oznaczającą obecność w nim związków żelaza. Z przełęczy znaki czarne kierują nas w dwie strony – albo wprost do Doliny Strążyskiej, albo w kierunku Sarniej Skały (1377 m np.m.). Wybieramy wariant drugi. Choć kosztuje o n nas nieco wysiłku widoki z Sarniej Skały są cudne, tym bardziej przy takiej pogodzie jak dziś ! Po zdobyciu szczytu naszym oczom ukazuje się pobliski Giewont z imponującą 600-metrową północną ścianą, fragment Czerwonych Wierchów i inne, bardziej odległe szczyty Tatr Zachodnich, m.in. Kominiarski Wierch. Z drugiej strony możemy dostrzec otoczenie Hali Gąsienicowej, Gorce, Beskidy, a także kotlinę, w której leży Zakopane. Po powrocie tym samym szlakiem na Czerwoną Przełęcz potrzebujemy ok. 35 min., aby dostać się do Doliny Strążyskiej. Dolina Strążyska znajduje się w Tatrach Zachodnich i jest ulokowana bardzo blisko samego Zakopanego, dlatego też spotkać tu można tu wielu turystów. Nazwa doliny pochodzi od słowa "strąga", które w gwarze podhalańskiej oznacza rodzaj zagrody przeznaczonej do dojenia owiec. Zatrzymujemy się przy znajdującym się u stóp Giewontu wodospadzie Sikalwica mierzącym 23 metry na pamiątkowe zdjęcia, oraz na pyszną szarlotkę w tutejszym punkcie gastronomicznym zwanym "Herbaciarnią Parzenica", gdzie "łapiemy" przyjemne promienie słońca. Dalej szlakiem czerwonym kierujemy się w stronę Zakopanego, zataczając blisko 10 kilometrową pętlę.

Zdjęcia i tekst Michał Dzidek 

















sobota, 28 lutego 2026

Dolina Białego informacje

 Na jutrzejszą wycieczkę w Tatry  proszę zabrać raczki, kijki i obuwie na zmianę . wyjazd jutro godz 06.00

sobota, 21 lutego 2026

Zebranie sprawozdawczo -wyborcze KKP


W sobotnie popołudnie 21 lutego 2026 w Centrum Kultury i Sportu w Krzeszowicach, odbyło się spotkanie sprawozdawczo -wyborcze Krzeszowickiego Klubu Podróżnika. Pani Prezes przestawiła statystki wycieczek , oraz dane finansowe za ostatnie 2 lata działalności klubu. Przedstawiono także nową formę organizacji wycieczek , popartą większością głosów przez Członków Klubu. Został wybrany także nowy Zarząd KKP na lata 2026-2028, którego skład prezentuje się następująco:


Teresa Ślusarczyk-Prezeska Klubu


Barbara Styrylska-Członkini Zarządu 


Anna Zimnal-Członkini Zarządu 


Monika Maciejowska -Nowak-Członkini Zarządu 


Michał Cekiera -Członek Zarządu (rezygnacja)


Michał Dzidek -Członek Zarządu




niedziela, 15 lutego 2026

Zimowy Beskid Śląski

 W niedzielę 15 lutego br. Krzeszowicki Klub Podróżnika wyruszył na wycieczkę w Beskid Śląski na Błatnią. Byliśmy to już kilka razy, ale względu na łatwość trasy i jej urok, zawitaliśmy tu także z początkiem 2026 roku. Jest to idealna wycieczka na krótki jeszcze zimowy dzień. A ta niedziela okazało się wyjątkowo zimowa, bowiem z soboty na niedzielę dopadało dużo śniegu na południu Polski. Wędrówkę zaczynamy w Brennej-historycznej wsi w Beskidzie Śląskim, której korzenie sięgają średniowiecza, a nazwa wywodzi się od starosłowiańskich określeń oznaczających błotniste tereny. Rozwój osadnictwa przypada na XV-XVI wiek, a w XX wieku miejscowość stała się popularnym ośrodkiem turystycznym. Szlakiem zielonym kierujemy się na Błatnią. Nazwa góry Błatnia (917 m n.p.m. ) pochodzi od słowa " błotny" . po dotarciu część z nas chowa się przed chłodem w schronisku , część rozpala ognisko i piecze kiełbaski w wyznaczonym miejscu. W schronisku dużo turystów, wszak mamy ferie zimowe. Powstanie schroniska na Błatniej datuje się na rok 1926, gdy niemieckie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody „Naturfreunde" z Aleksandrowic wybudowało w tym miejscu drewniane schronisko, które w szybkim czasie zyskało sporą popularność i stało się najczęściej odwiedzanym schroniskiem w okolicy. Tereny te wzbudziły zainteresowanie Polaków, gdyż przebiegały tędy szlaki na Klimczok i Szyndzielnię. W 1930 roku Bielskie Koło Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego chcąc wybudować konkurencyjne schronisko, zakupiło parcelę w pobliżu szczytu. Ze względu na kłopoty finansowe organizacji oraz zaangażowanie się w budowę obiektu w Zwardoniu sprawiły, że przedsięwzięcia nigdy nie zrealizowano. W czasie II wojny światowej Schronisko zostało zajęte przez wojska niemieckie. Pod koniec 1944 roku, niemieccy żołnierze zdewastowali budynek, by wykorzystać materiał z jego rozbiórki do budowy pobliskich umocnień polowych. Po II wojnie światowej zniszczone schronisko przejęło PTT, które zajęło się jego odbudową (w tym celu wykorzystano m.in. materiały z budynku; gospodarczego). Ponowne otwarcie obiektu nastąpiło już w sierpniu 1945.W latach 1959-1962 trwał proces rozbudowy schroniska, już pod opieką cieszyńskiego oddziału PTTK. Ze stuletniego schroniska kierujemy sie na szlak żółty, który prowadzi nas przez szczyt Blatniej do wsi Jaworze. Niestety z powodu zamglenia super widoków Beskidów dziś nie było nam dane podziwiać, ale  rekreacyjna dziewięciokilometrowa zimowa trasa zrobiona !


Zdjęcia i tekst Michał Dzidek