Klub turystyczny działający przy
CKiS w Krzeszowicach
CKiS w Krzeszowicach
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Kopalnia srebra Tarnowskie Góry
W niedzielę 17 kwietnia KKP wyruszył do Tarnowskich Gór, zwiedzać
tamtejszą zabytkową Kopalnia Srebra. Wycieczkę rozpoczęliśmy od podziemnego
spływu łodziami w „Sztolni Czarnego Pstrąga”, gdzie
z historią tarnogórskiego górnictwa zapoznawał nas przewodnik. Następnie
podjechaliśmy do głównego szybu kopalni, która od 2004 roku jest pomnikiem historii, a także została
nominowana do wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zabytkowa Kopalnia
Srebra należy także do Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Kopalnia
ta, została udostępniona do zwiedzania w 1976 roku. W podziemiach panuje
specyficzny mikroklimat, o stałej temperaturze 10 °C. Na głębokości 40 m
powstał szlak turystyczny o długości 1740 m i kształcie trójkąta, łączący trzy
szyby: "Anioł", "Żmija" i "Szczęść Boże". W
czasie niezwykłej wędrówki z przewodnikiem wyposażeni w przydatne kaski
górnicze, bowiem niektóre korytarze są dość niskie, oglądamy pochodzące z XVIII
i XIX w. przodki górnicze, dawne stanowiska pracy i narzędzia i kopalniane
komory. Tu także część trasy pokonujemy płynąc w łodziach. Multimedialne muzeum
, oraz udźwiękowienie trasy w autentyczne odgłosy ciężkiej pracy górniczej,
dodatkowo wzbogacają nasze wrażenia ze zwiedzania. Obok budynku kopalni
znajduje się ciekawy Skansen Maszyn
Parowych- urządzeń używanych w dawnym przemyśle. Znajdują się tu takie
eksponaty jak: walec drogowy, dźwig kolejowy, liczne parowozy, maszyny
wyciągowe, itp. W wiosennym słońcu w Skansenie Maszyn Parowych, przy grillu z
kiełbaskami rozgrzewamy się po zwiedzaniu podziemnych korytarzy z kruszcami
srebronośnymi. Autorzy zdjęć: A Bulicz, A. Rokicki, M. Dzidek.
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
Wycieczka z cyklu "Poznajemy naszą gminę"
W słoneczną niedzielę 03 kwietnia KKP wyruszył na kolejną
wycieczkę z cyklu „Poznajemy naszą gminę”. Naszym celem były Paczółtowice z
zabytkowym kościołem. Przez osiedle Czatkowice przechodząc obok pomnika
upamiętniającego tzw. „prażabę z Czatkowic”( której szczątki sprzed 240 mln
lat, naukowcy z PAN odkryli na terenie tutejszej kopalni), docieramy do Dębinka
–słynącego z kamieniołomów, a dalej
przez Dolinę Racławki do Paczółtowic. Trudno tu nie wspomnieć o słynnym
„czarnym marmurze dębnickim” (w rzeczywistości wapieniach), wydobywanych w Dębniku od
czasów średniowiecza. Marmur ten był
szczególnie popularny w XVII i XVIII w., gdy zdobiono nim wiele barokowych
kościołów. Urokliwa dolina Racławki jest największym w Małopolsce rezerwatem
przyrody, założonym w 1962 roku. Całą dolinę pokrywa las bukowy i grabowy (grab
z domieszkami), a także łęgi olszowe. W rezerwacie występuje 27 gatunków roślin
chronionych. Ptaki i ssaki żyjące w rezerwacie to typowe gatunki dla
podkrakowskich dolin. Na uwagę zasługują nietoperze, dla których krasowe
jaskinie są idealnym mieszkaniem. Na końcu doliny znajduję się dom p. Halinki „Agroturystyka przy dolinie”
gdzie zatrzymaliśmy się na ponad dwugodzinny odpoczynek i posilenie przy
kiełbaskach z grilla i pysznych
ciastach. Posiłek w tak pięknych okolicznościach przyrody w promieniach
wiosennego słońca minął nam bardzo przyjemnie. Dalej udaliśmy się do kościoła w
Paczółtowicach, z którego historią zapoznał nas p. Andrzej Furmanik, oraz ks.
Ryszard Pałka. Kościół w Paczółtowicach, pw. Nawiedzenia NMP, to zabytek klasy
„0”, należący do Szlaku Architektury Drewnianej. Został zbudowany w latach
1515-1520 z pni jodły. Zachowało się w nim wiele zabytkowych obiektów, w tym
również z wcześniej istniejącego tu kościoła (odnotowanego w 1335 roku). W
ołtarzu głównym pięknie rzeźbionym i złoconym znajduję się obraz Matki Bożej
Apokaliptycznej z Dzieciątkiem na tle krzewu gorejącego. Obraz ten jest pełen
symboliki. Uwagę przykuwają także
ołtarze boczne św. Józefa i św. Rodziny, oraz barokowa ambona połączona z
konfesjonałem. Cenne zabytki to także krucyfiks –jeden z najstarszych w
Małopolsce (ze starego kościoła), epitafia z czarnego dębnickiego marmuru ,
oraz zachowane fragmenty XVII wiecznej polichromii na północnej ścianie. Z
kościoła przez wzgórze „Boża Męka” wracamy do Krzeszowic, wzbogaceni w wiedzę
o naszej najbliższej okolicy, zadowoleni z pięknego dnia i solidnego spaceru! Autorzy zdjęć: A. Rokicki, A. Bulicz, M. Dzidek.
poniedziałek, 14 marca 2016
Beskid Sądecki-Bacówka nad Wierchomlą
W niedzielę 13 marca KKP wyruszył na wycieczkę w Beskid
Sądecki. W autokarze z okazji Dnia Kobiet złożyliśmy życzenia naszym
Klubowiczkom, umilając podróż wesołymi piosenkami. Beskid Sądecki wchodzi w
skład Beskidów Zachodnich i składa się z dwóch części Pasma Radziejowej i
Jaworzyny Krynickiej. Wabi tu turystów nie tylko urozmaicony krajobraz, walory
leczniczo-wypoczynkowe, ale także unikalna kultywowana kultura ludowa i cenne
zabytki w tym liczne cerkwie. Trudno tu nie wspomnieć o Łemkach, po których cerkwie
te są pozostałością kulturową. Łemkowie, zwani Rusinami. Należą do Słowian
Wschodnich, którzy w Polsce zamieszkiwali od wieków północne stoki Karpat.
Wysiedleni po II wojnie światowej w ramach akcji "Wisła", pozostawili
po sobie wiele śladów ciekawej kultury, zwłaszcza łemkowskie cerkwie -
prawdziwe perełki architektury drewnianej. Lud ten zajmował się przede wszystkim hodowlą owiec i uprawą
roli. W większości byli wiernymi Kościoła grekokatolickiego. Naszą wędrówkę
rozpoczynamy w Szczawniku –miejscowości, której nazwa wywodzi się od źródeł
wody mineralnej, kwaśnych-szczaw. W miejscowości tej znajduję się dawna cerkiew
pw. św. Dymitra z XIX wieku, obecnie kościół parafii Złockie. Ze Szczawnika
docieramy do Bacówki PTTK nad Wierchomlą. Schronisko usytuowane jest na wysokości 887 m n.p.m.,
na bocznym grzbiecie Pasma Jaworzyny Krynickiej pomiędzy Runkiem i Pustą
Wielką. Tu zatrzymujemy się na smaczny
posiłek. Sprzed schroniska otwierają się przepiękne widoki na pasmo Radziejowej
oraz wyjątkowo okazała panorama na Tatry. Niestety silne zamglenie uniemożliwia
nam ich podziwianie. Następnie szlakiem niebieskim a dalej żółtym robimy pętlę
i docieramy z powrotem do Szczawnika, gdzie czeka na nas autokar. Jak to bywa w
górach pogoda zmienną jest oprócz deszczu padał także śnieg, więc żartowaliśmy,
że nasza wycieczka miała charakter jesienno-zimowy. Na szczęście pod koniec trasy mgła opadła i mogliśmy nacieszyć się krajobrazem Beskidu Sądeckiego. Mimo kapryśnej aury
wróciliśmy zadowoleni z pokonania 13 km trasy w miłym towarzystwie. Autorzy zdjęć: A. Rokicki, M. Dzidek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






