Klub turystyczny działający przy
CKiS w Krzeszowicach

niedziela, 6 kwietnia 2025

"Kwiecień plecień...czyli na Baraniej Górze zima!"

  Barania Góra to jeden z najpopularniejszych szczytów w Beskidzie Śląskim oraz całych polskich górach. To właśnie w tym miejscu swój początek ma Wisła – najdłuższa rzeka w naszym kraju. W sensie geograficznych „Królowa Polskich Rzek” , ma dwa potoki źródłowe: Białą Wisełkę i Czarną Wisełkę .Najłatwiejszy i najkrótszy szlak na Baranią Górę prowadzi Doliną Białej Wisełki i oznakowany jest kolorem niebieskim. Tę trasę właśnie wybieramy na zdobycie szczytu, podziwiając kaskady na Białej Wisełce. Niestety powiedzenie „ Kwiecień plecień, co przeplata trochę zimy trochę lata” dziś sprawdza się ewidentnie! Dwa dni temu pogoda niemal letnia, dziś Beskid Śląski przywitał nas śniegiem. W zimowej aurze dłuży nam się droga, ale wreszcie docieramy na wierzchołek Baraniej Góry z charakterystyczną żółtą wieżą widokową. Z wieży tej przy dobrej pogodzie można zobaczyć: sąsiednie Skrzyczne i Klimczok. Widać także: Babią Górę, Pilsko, Beskid Mały, Beskid Makowski, Małą Fatrę, Tatry, a nawet Biskupią Kopę w Górach Opawskich. Musimy uwierzyć w te zapewnienia , bowiem dziś nie było nam dane przez zachmurzenie podziwiać tej panoramy. Niska temperatura potęgowana przez wiatr , powoduje , że po pamiątkowych zdjęciach na szczycie szybko kierujemy na Schronisko Przysłop pod Barania Górą. Pierwszy budynek schroniska pochodził jeszcze z końca XIX wieku. Był to drewniany domek myśliwski arcyksięcia Fryderyka Habsburga, zbudowany w 1897 jako baza wypadowa do polowań na głuszce. Budynek został zdewastowany pod koniec I wojny światowej i początkowo pozostawał w dyspozycji Lasów Państwowych. Dopiero po kilku latach został przejęty przez Górnośląski Oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, który go wyremontował i 15 lipca 1925 oddał do użytku turystów. Okres II wojny budynek przetrwał szczęśliwie bez zniszczeń. W 1946 został ponownie oddany do użytku. W 1953 PTTK wykupiło go od Lasów Państwowych. W latach 1973–1979, w związku z nasilającym się ruchem turystycznym, PTTK postawiło nowy, murowany, trzypiętrowy budynek schroniska. W 1985 stary, pohabsburski budynek, wyłączony już wcześniej z użytku turystów, rozebrano i przeniesiono do Wisły na ulicę Lipową, gdzie stoi do dziś, jako siedziba Oddziału PTTK w Wiśle. Przy schronisku znajduje się drewniany budynek gospodarczy starego schroniska (tzw. "GOPR-ówka"), mieszczący obecnie Baraniogórski Ośrodek Historii i Turystyki Górskiej „ U źródeł Wisły”. O roli Rodu Habsburgów w rozwój tych terenów do czasów I wojny światowej -świadczy kulturowy szlak Habsburgów oznaczony litera H z koroną którym częściowo wędrujemy. Budynek obecnego schroniska, jest duży, znajdujemy miejsca siedzące i wzmacniamy się ciepłą strawą i napitkiem. O godzinie 13.20 robimy tradycyjne grupowe zdjęcie z flagą klubu na tle schroniska i dalej szlakiem niebieskim oraz czerwonym idziemy w kierunku skrzyżowania przy Przełęczy Szarcula. Stąd ulicą Zameczek może podejść do pięknego Zameczku Prezydenta RP nad Jeziorem Czerniańskim. Jest modernistyczny pałac wzniesiony w latach 1929-1930 według projektu Adolfa Szyszko-Bohusza dla Prezydenta II RP Ignacego Mościckiego. Obiekt nadal pełni funkcję rezydencji „Głowy Państwa Polskiego”, można go także zwiedzać co w przeszłości uczyniliśmy. Jeszcze kwadrans drogi i docieramy na parking przy Przełęczy Kubalonka, gdzie czeka na nas autokar. Choć pogoda splatała figiel zamiast wiosny była zima , to kolejna solidna blisko dwudziestokilometrowa dawka ruchu zrobiona!

                                                                                                     Michał Dzidek 


zdjęcia M. Dzidek, Sz. Gędłek 
















piątek, 4 kwietnia 2025

Informacja Barania Góra

 Ze względu na przewidywane zimowe warunki podczas wycieczki na Baranią Górę 06.04.2025  wskazane zabranie raczków 

niedziela, 23 marca 2025

Zapowiedź wycieczki




"A w Krakowie na Brackiej pada deszcz..."

W niedzielę 23 marca KKP wyruszył na wycieczkę do Krakowa. Miasto znane nam wszystkim , ze względu na bliską odległość od Krzeszowic. Miasto gdzie uczyliśmy się , pracowali, bądź pracujemy nadal, jednak fakt, że znajduje się ono w czołówce destynacji wybieranych w Polsce przez turystów, postanowiliśmy je odkryć na nowo z przewodnikiem. Jak się okazało przysłowie „ Cudze chwalicie , swego nie znacie…” ma w sobie dużo prawdy, bowiem odkrywamy sporo nowych ciekawostek o „ grodzie Kraka”. Spacer po Krakowie rozpoczęliśmy na placu Nowaka-Jeziorańskiego przy Dawnym Budynku Dworca Kolejowego , kierując się następnie na Stare Miasto. Niestety aura nam nie sprzyja można zanucić słowa słynnej piosenki Grzegorza Turnaua „ A w Krakowie na Brackiej pada deszcz…” Na szczęście na wycieczce miejskiej parasole nie przeszkadzają tak jak w górach. Pierwszym naszym przystankiem jest Plac Matejki z Pomnikiem Grunwaldzkim wzniesionym z inicjatywy Ignacego Jana Paderewskiego w 500 rocznice zwycięskiej bitwy pod Grunwaldem. Wydarzenie to było wielką manifestacją patriotyzmu pomnik przedstawia króla Władysława Jagiełłę na koniu górującego nad pokonanymi Krzyżakami. Plac ten ze względu na swój charakter pełni miejsce reprezentacyjne dla uroczystości patriotycznych po dziś dzień. Obok pomnika Grunwaldzkiego góruje gmach Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki Jest to najstarsza polska uczelnia artystyczna powstała w XIX wieku Znani absolwenci tej uczelni to min.: Xawery Dunikowski, Bronisław Chromy , Julian Fałat, nasz krajan Jan Siek-rzeźbiarz , założyciel pracowni artystycznych rodziny Siek w Siedlcu koło Krzeszowic. Następnie plantami przechodzimy pod piękny eklektyczny budynek Teatru im. Juliusza Słowackiego z XIX wieku. Pełni on obecnie funkcję „ sceny narodowej” i  buduje swoją nową tożsamość jako współczesnego centrum sztuki. Jest miejscem szanującym tradycję, własną bogatą historię, ale też poszukującym nowych myśli i prądów w sztuce. Obok wspomnianego teatru stoi Dom pod Krzyżem Jego dzieje sięgają XIII wieku i związane ze szpitalem dla ubogich scholarów pod wezwaniem św. Rocha. W latach przedwojennych był siedzibą Związku plastyków Krakowa, następnie działa tu teatr Cricot Józefa Jaremy. Obecnie mieści się tu Centrum Interpretacji Niematerialnego Dziedzictwa Krakowa. Nieopodal przy ul św. Krzyża 23 stoi najstarszy zachowany budynek w Krakowie z XIV wieku obecnie pełni funkcję plebani pobliskiego kościoła. Kolejny punkt programu to imponujący Rynek Główny a więc Sukiennice, Wieża Ratuszowa, Kościół Mariacki i historia hejnału ,a także okalające rynek kamienice w tym Pałac pod Baranami ze słynnym kabaretem. Dalej udajemy się na Plac Szczepański przy którym znajduje się Teatr Stary -jedna z najstarszych scen w Polsce Jego patronka jest Helena Modrzejewska-wybitna XIX aktorka znana na scenach Europy i Ameryki Instytucja ta mieszcząca się przy placu Szczepańskim już od ponad 200 lat gra dla publiczności. Na koniec mijając Wawel kierujemy się do Dzielnicy Żydowskiej Kazimierz-kiedyś osobnego miasta dziś to część Krakowa. Kręcono tu „ Listę Schindlera” w reżyserii S. Spielberga, film nagrodzony wieloma Oskarami Jest to film opowiadający historie Oskara Schindlera-niemieckiego przemysłowca, który w swoich fabrykach uratował przed Holocaustem podczas II Wojny Światowej ponad 1000 Żydów. Dziś ze względu na malownicze zaułki, mnogość kawiarenek, restauracji jest to popularne miejsce spotkań dla turystów i mieszkańców. Jest to przestrzeń gdzie przenikają się kultury chrześcijańska i żydowska, znajdują się tu zabytkowe kościoły jak i synagogi. Panie przewodniczki urozmaicały nam zwiedzanie rożnymi ciekawostkami-dowiadujemy się min.: do czego służyły łańcuchy przy Kościele Mariackim, zapoznajemy się z informacją , ze istniały plany zniszczenia Bramy Floriańskiej w związku z pierwszą linią tramwajową w Krakowie, oraz dowiadujemy się, że Teatr Słowackiego od początku istnienia posiadał własną elektrownię. Zdajemy sobie sprawę, że w ciągu jednego dnia można zapoznać się tylko z małym fragmentem dziedzictwa Krakowa, docenionego przez UNESCO. Kraków nie bez przyczyny nosi miano „ kulturalnej stolicy Polski”. Po tej wyciecze uświadomiliśmy sobie na nowo, że mamy duże szczęście, mieszkając tak blisko Krakowa, dzięki czemu z jego bogatej oferty możemy często korzystać.



                                                                                                                    Michał Dzidek


                                                            zdjęcia M .Dzidek