Klub turystyczny działający przy
CKiS w Krzeszowicach

niedziela, 1 marca 2026

Wędrówka u stóp Giewontu

W pierwszy dzień marca Krzeszowicki Klub Podróżnika wyruszył w Tatry do Doliny Białego . To była super wycieczka lazur nieba i piękne słońce towarzyszyło nam podczas całego wyjazdu, ale po kolei...Wycieczka cieszyła się dużą popularnością, bowiem wyjechaliśmy na dwa autokary. Wyjazd z Krzeszowic był wcześnie , gdyż o 6.00 rano , ze względu na na kończący się ostatni turnus ferii zimowych. Tak wczesna pora wyjazdu gwarantowała wcześniejszą godzinę powrotu z Zakopanego, a więc zmniejszenie ryzyka utknięcia w korkach. Do "stolicy polskich Tatr" docieramy o godzinie 09.00. Nasza wycieczka ma dwa warianty jeden krótszy spacer Doliną Białego i powrót tą samą trasą , drugi zaś obejmował przejście Doliny Białego i dalej przez Sarnią Skałę zejście do Doliny Strążyskiej i następnie Zakopanego. Dolina Białego jest uznawana za jedną z bardziej malowniczych reglowych dolin. Podobnie jak Dolina Strążyska – łatwo dostępna z centrum Zakopanego – jest celem częstych wycieczek. "Uzbrojeni" w kijki, raczki i okulary przeciwsłoneczne wędrówkę rozpoczynamy w miejscu, gdzie szlak żółty łączy się z Drogą pod Reglami. Dolina Białego zachwyca rozmaitością form skalnych (dolomity i wapienie), co w połączeniu z opływającym skały potokiem tworzy malowniczy krajobraz. Szlak wiedzie wzdłuż Białego Potoku, na którym tworzą się kaskady. Po kilkunastu minutach wędrówki mijamy otwór starej sztolni, w której zaraz po II wojnie światowej Sowieci poszukiwali uranu. Kamienna ścieżka stopniowo wznosi się. Od tej pory do momentu osiągnięcia dna Doliny Strążyskiej będziemy wędrować szlakiem czarnym. Towarzyszyć nam będą przede wszystkim świerki, ale będziemy mogli również zaobserwować miejsce naturalnego odnawiania się lasu. Po około 15 min. od krzyżówki szlaków docieramy na Czerwoną Przełęcz. Jej nazwa ma bezpośredni związek z brunatną barwą podłoża,oznaczającą obecność w nim związków żelaza. Z przełęczy znaki czarne kierują nas w dwie strony – albo wprost do Doliny Strążyskiej, albo w kierunku Sarniej Skały (1377 m np.m.). Wybieramy wariant drugi. Choć kosztuje o n nas nieco wysiłku widoki z Sarniej Skały są cudne, tym bardziej przy takiej pogodzie jak dziś ! Po zdobyciu szczytu naszym oczom ukazuje się pobliski Giewont z imponującą 600-metrową północną ścianą, fragment Czerwonych Wierchów i inne, bardziej odległe szczyty Tatr Zachodnich, m.in. Kominiarski Wierch. Z drugiej strony możemy dostrzec otoczenie Hali Gąsienicowej, Gorce, Beskidy, a także kotlinę, w której leży Zakopane. Po powrocie tym samym szlakiem na Czerwoną Przełęcz potrzebujemy ok. 35 min., aby dostać się do Doliny Strążyskiej. Dolina Strążyska znajduje się w Tatrach Zachodnich i jest ulokowana bardzo blisko samego Zakopanego, dlatego też spotkać tu można tu wielu turystów. Nazwa doliny pochodzi od słowa "strąga", które w gwarze podhalańskiej oznacza rodzaj zagrody przeznaczonej do dojenia owiec. Zatrzymujemy się przy znajdującym się u stóp Giewontu wodospadzie Sikalwica mierzącym 23 metry na pamiątkowe zdjęcia, oraz na pyszną szarlotkę w tutejszym punkcie gastronomicznym zwanym "Herbaciarnią", gdzie "łapiemy" przyjemne promienie słońca. Dalej szlakiem czerwonym kierujemy się w stronę Zakopanego, zataczając blisko 10 kilometrową pętlę.

Zdjęcia i tekst Michał Dzidek